WSPÓLNIE SPROSTAĆ WYZWANIOM PRZYSZŁOŚCI
Sobota, Kwiecień 25, 2020, 23:43

Są autorzy, których uwielbia się czytać. I czytać wszystko, co tylko napiszą. Dla mnie jednym z takich ulubionych autorów jest Peter Drucker, badacz i wykładowca akademicki, uważany za „jednego z najwybitniejszych myślicieli i teoretyków zarządzania XX wieku”.  Lubię przede wszystkim jego zdroworozsądkowy styl argumentowania i te często „dość oczywiste” sformułowania. Chyba najbardziej znanym jego stwierdzeniem jest to - „Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie”.
Był Peter Drucker w zarządzaniu zwolennikiem stabilności i wizji. I był przekonany, że przewodzenie w trudnych czasach wymaga umiejętności przewidywania kierunku zmian, a także podejmowania decyzji, czego nie należy zmieniać. „Cel służy określeniu, co zrobić dziś, by jutro uzyskać rezultat” pisał w swojej „Praktyce zarządzania”.
 
Ale Peterowi Druckerowi zawdzięczam jeszcze coś – moje „odkrycie” Andrew Carnegie. W jednej ze swoich książek Drucker przytacza napis z jego grobowca „Here lies a man who knew how to enlist the service of better men than himself” (Tu spoczywa człowiek, który umiał przyciągnąć do swej służby ludzi lepszych od siebie). „Autobiography of Andrew Carnegie” z 1920 r. można znaleźć bez trudu w Internecie. To bardzo ciekawa lektura.
Carnegie Institute of Technology, który przekształcił się w Carnegie Mellon University, Carnegie Hall w Nowym Jorku, Carnegie Museum of Art czy Carnegie Institution for Science w Waszyngtonie to niezwykłe pomniki jego imienia. Na przełomie XIX i XX wieku był Andrew Carnegie jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Ogromną fortunę zawdzięczał przede wszystkim dużej intuicji oraz umiejętności doboru pracowników, którzy rozwijali jego biznesowe pomysły. Przez wiele lat „bezwzględny kapitalista” (biografowie mówią o czarno-białym portrecie) został obok Rockefellera największym filantropem tamtych czasów. „Przez pierwszą część życia człowiek powinien gromadzić bogactwo, przez drugą – dzielić się nim. Bo ten, kto umiera bogaty, umiera w hańbie” – mawiał. Carnegie fundował biblioteki - prawie 3 tysiące bibliotek (jego imienia) oraz wyposażał kościoły w organy, by jak mówił "ulżyć tym, którzy musieli słuchać kazań". Geneza niezwykłej transformacji Carnegiego ciągle budzi ciekawość biografów, a napisany przez niego w 1889 r. esej "Ewangelia bogactwa" (Gospel of wealth) uważany jest za „wykładnię filantropii”. Często też zawarte w nim tezy uznaje się za pierwotne zasady „odpowiedzialności społecznej biznesu”.
A wracając do Petera Druckera, to warto przywołać jedną z wielu opisanych przez niego anegdot:  „Ludzie zarządzania z lubością powtarzają podczas swych spotkań anegdotę o trzech kamieniarzach, których zapytano, co robią. Pierwszy odpowiedział – „zarabiam na życie”. Drugi, nawet nie przerywając pracy, odrzekł: „To, co robię, to najlepsza robota kamieniarska w całym kraju”. Trzeci oderwał wzrok od kamienia i stwierdził, spojrzawszy na pytającego wizjonerskim wzrokiem: „Buduję katedrę”.
Na pewno Andrew Carnegie był “budowniczym katedr”. Warto, by współcześni poszli jego śladem….
 


Copyright ©2020 Ryszard Naskręcki, All Rights Reserved
 
Kontakt: ryszard.naskrecki@amu.edu.pl
: 26401
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem